Współcześnie polska edukacja nieco podupada. Przeglądając zeszyty i książki mojego dziadka, mam wrażenie, że program został zmniejszony do absolutnego minimum. Niegdyś matura była naprawdę czymś wielkim.

Kursy zawodowe – robimy je tylko dla dokumentu?

kursy zawodoweGdy ktoś ją miał, darzono go ogólnym szacunkiem i podziwiano. Wtedy matura nie była dla każdego i faktycznie wyłaniała elitę intelektualną. Nie było zaawansowanych kalkulatorów, pomocnych wzorów i tak małej objętości materiału. Gdy widzę z jakich zadań maturę pisał mój dziadek, jestem pewna, że tej z matematyki bym nie zaliczyła. Dziś poziom jest dostosowany do ludzkich upodobań, nie możliwości. Kiedyś ludzie aspirowali wyżej, pragnęli po prostu wiedzieć więcej. Dziś to wszystko opiera się na tym, by po prostu zaliczyć minimum programowe. Są oczywiście osoby, którym naprawdę zależy na świetnych wynikach, należą one jednak do mniejszości.
Ja przyznam szczerze, że również chciałam matematykę tylko zaliczyć. Nigdy nie byłam z niej dobra i napawała mnie ona lękiem. Jednak mój upór i determinacja, pozwoliły mi na osiągnięcie bardzo dobrego jak dla mnie wyniku. Uczyłam się dla siebie, więc nie czułam tej wszechobecnej presji. Inni natomiast uczą się dla papierka i z tego samego powodu robią kursy zawodowe w Warszawie. Później niestety mamy takich specjalistów, którzy na niczym się nie znają. Nie ma w tym winy tylko naszej, lecz jest duża systemu.

Sukcesywnie maleje poziom w szkołach publicznych, dlatego wybieramy szkoły policealne. Taką samą popularnością cieszą się szkoły dla dorosłych, które choć za pieniądze, porządnie nas przygotowują.